
Wczoraj wróciłam z mazur. Generalnie było ok, ale tęskniłam.
Domek średni, ale widoki super. Mam trochę zdjęć, ale aktualnie nie chce mi się ich przerabiać i zmniejszać, może potem. Cały dzień wypoczywam w domu, jedząc co się da, ale od jutra się odchudzam, haha. Na bank ; ) We wtorek idę po Michała na pks, nie mogę się doczekać: )*
Podczas pobytu na mazurach, a dokładniej w Suwałkach, upolowałam super buty w lumpie, nowe z metkami. Niby ciapy, ale w sam raz do szkoły na chłodniejsze dni.
Jutro muszę wybrać się do babci, bo chce żebym jej w czymś pomogła, w poniedziałek myślę o fryzjerze, chyba skrócę włosy, bo są okropnie zniszczone. No zobaczymy:)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz